czwartek, 2 sierpnia 2012

Rozdział 8

Kilka tygodni później .
Frank wykładał ostatnią rzecz do walizki , Julie patrzyła na niego trzymając się na brzuch. W pewnym momencie odwróciła się do okna . Położyła dłonie na parapecie i wpatrywała się krajobraz na zewnątrz. Po jej delikatnej twarzy poleciały łzy które zaczęła ocierać. Nagle poczuła jak ktoś łapie ją od tyłu i mocno do siebie przytula. Po chwili na szyi zostawia pocałunek.
- Będę cholernie za Toba tęsknił , za tobą i naszym skarbem !
- Kocham cię ..
- Ja ciebie też .
Mężczyzna odwrócił Julie i mocno ją pocałował .
- Musimy już jechać , inaczej się spóźnisz.
- Tak racja , chodźmy.
Para wyszła z mieszkania , i po chwili ruszyli. Lotnisko było przepełnione , Frank powoli szykował się do wejścia gdy poczuł że ktoś łapie go za rękę. Julie stała zapłakana i ściskała jego rękę. 30-latek przytulił ją do siebie a potem pocałował. Spojrzeli na siebie ostatni raz i tak się pożegnali. Julie usiadła i ukryła twarz w dłoniach , nie miała pojęcia co się z nią dzieje . Nigdy tak nie miała. Zadzwoniła do Damiena ponieważ nie była w stanie sama dojechać do domu. Damien zakochany w swojej przyjaciółce zaopiekował się nią . Rozmawiali bardzo długo przy kubku herbaty. Wspominali stare czasy , jak byli dziećmi . Kiedy wszystko było bardzo proste . Damien zbierał się do wyjścia kiedy Julie chwyciła go za dłoń :
- Gdzie ty idziesz?
- Noo do domu a coś się stało ? Źle się czujesz?
- Nie , czuję się okej ale chcę abyś został z nami .
- Skoro tak chcesz , to dobrze zostanę.
- W moim łóżku jest jeszcze wolne miejsce , więc zapraszam.
- Mam spać z tobą ?!
- Przecież Franka tu nie ma a ja będę się czuła jakby on tu był , a poza tym nie pozwolę ci spać na kanapie !
Damien nie długo się zastanawiał , uległ urokowi swojej przyjaciółki . Rozebrał się do samych bokserek i położył obok niej. Po chwili Julie umieściła na jego klatce piersiowej głowę którą Damien objął i zaczął głaskać jej włosy.
- Pamiętasz jak tak leżeliśmy przed moją przeprowadzką ?Nie daleko wierzy Eiffla , wtedy był nasz ostatni dzień razem , następnego dnia mieliśmy wrócić i ja miałam wyjechać z rodzicami…
- Pamiętam ten dzień doskonały , byłem wtedy taki szczęśliwy. Przyciskałem cię do siebie mocno a z oczu leciały mi łzy , miałem tą świadomość że już nigdy mogę cię nie zobaczyć ..
- Ja też wtedy płakałam , a jeszcze bardziej wtedy gdy powiedziałeś że mnie kochasz .. że będziesz cholernie tęsknił i nigdy o mnie nie zapomnisz tak było naprawdę Damien  czy tylko twoje puste obietnice ?
- Nie było takiego dnia żebym nie kładąc się do łóżka nie myślał o tobie , nawet gdy byłem z Pauliną .. a gdy wpadłaś pod mój samochód ucieszyłem się że w końcu cię znalazłem. Pisałem do ciebie listy ale ty nie odpisywałaś . Raz dostałem odpowiedź od twojej matki : ODCZEP SIĘ OD NIEJ , ONA MA NOWE ŻYCIE ! Nie wiedziałem co wtedy myśleć.
- Ona napisała to wtedy bo poznałam jakiegoś kolesia , był to przelotny flirt ale ona go polubiła a listy od ciebie pozwoliła tylko przeczytać a potem paliła tłumacząc że wcale nie jesteś mi potrzebny ..
- A nie byłem  ?
- Byłeś , i to bardzo . Ja też cię kochałam i nigdy nie przestałam też o tobie myślałam i teraz jak jesteś jestem bardzo szczęśliwa , mogę z tobą wszystkim porozmawiać ..
- Dlaczego to ukartowałaś ?
- Chciałam się poczuć jak wtedy , być tak szczęśliwa ponad niebo .
- Teraz nie jesteś ?
- Jestem ale tylko gdy ty jesteś , przy Franku tak się nie czuję .. kocham go ale nigdy nie będę się czuła jak z tobą Damien .. nigdy.
Damien pocałował Julie w czoło a ona po chwili powiedziała :
-Nie puszczaj mnie , trzymaj w objęciach całą noc proszę.
- Będę obiecuję ..
Przycisnął ją do siebie mocno i oboje zasnęli. Rano Damien obudził się a Julie tam nie było. Jak się okazała stała i piła herbatę.
- Witaj , jak się spało ? – zapytał wybijając ją z zmyślania.
- Cześć .. bardzo dobrze a tobie ?
- Też , mogę o coś zapytać ?
- Pewnie chcesz zapytać o wczoraj .. tak mówiłam to szczerze . Jestem z tobą szczęśliwa , bardzo .
Damien chciał wtedy powiedzieć Julie że ją kocha jednak uprzedził go telefon Julie.
- Halo ?
- Czy rozmawiam z panią Julie Michel ?
- Tak , a w czym mogę pomóc ?
- Chciałbym panią poinformować że pani partner Frank Blanc zginął w wypadku samochodowym jadąc taksówką .


____________________________________________________________________________________
Pozytywnie naładowana :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz