niedziela, 15 lipca 2012

Rozdział 5

Damien wrócił do domu w bólem głowy. Spędził w barze prawie całą noc w towarzystwie jakieś obcej kobiety która obudziła się na nim. Paulina oczywiście czekała na niego wściekła.
- Gdzie ty byłeś całą noc ?! Wiesz jak się o ciebie martwiłam ?
- Ojoj.. ty jak znikasz tak co chwile to ja nic nie mówię.
- Byłeś zamówić menu ?
- Kobieto mam być dziś na 15.00 a ty mi o 7.30 zawracasz tym głowę idź się lecz !
- Damien kochanie.. jesteśmy zaręczeni a za niecałe dwa miesiące staniemy się mężem i żoną musimy się kłócić ?
- Masz rację .. przepraszam .
Paulina i Damien przytuli się do siebie a po chwili ich usta spotkały się. Damien chciał rozwiązać swojej kobiecie szlafrok jednak ona chwyciła jego dłoń i wymówiła się twierdząc że się spieszy.
- Spieszy ? – pomyślał. Ciekawe gdzie.
Usiadł przed telewizorem i włączył jakiś kanał o zwierzętach.
- Kochanie wychodzę , idę na zakupy po suknię.
- Dobrze .. wybierz jakąś ładną.
Paulina na czole Damiena zostawiła pocałunek. Piłkarz ułożył się delikatnie na kanapie i popatrzył na półkę która stała w salonie. Zobaczył na niej pomarańczowe pudełko , postanowił że zobaczy co jest w środku. Stanął na krześle i otworzył je. Było wypełnione zdjęciami z jego dzieciństwa. Co ciekawe na ani jednym nie był sam tylko z Julie. Wspomnienia z dzieciństwa wzuruszły Damiena do samych łez. Na samym dnie zobaczył zdjęcie , mały chłopak leży na blondynce. Wyglądają jakby mieli się pocałować na odwrocie Damien zobaczył napis : Dla mojego najlepszego przyjaciela i przyszłego męża Julie Michel.
Damien oglądnął zdjęcie dokładnie , przycisnął je do piersi i położył się na kanapie poczym zasnął jak mały chłopczyk. Obudził go sms od Pauliny przypominający o tym że ma iść wybrać menu na wesele. Nie chętnie wstał , wziął szybki prysznic i pojechał do hotelu w którym miał świętować swój wielki dzień. Zamówił pierwsze lepsze dania które polecił mu szef kuchni. Wsiadł do samochodu i pojechał do klubu na trening. Był strasznie zmęczony.. pot lał się z niego jak nigdy. Po treningu Damien pojechał do domu i znowu wpadł pod prysznic. Po jego ciele spływała zimna woda i ochładzała go. Perquis wyszedł w ręczniku z łazienki i usłyszał z kuchni głos. Przystanął nie daleko pomieszczenia i podsłuchiwał rozmowę swojej narzeczonej z jej przyjaciółką :
- Masz piękna suknię .. będziesz pięknie wyglądała !
- Dziękuję , ale nie będę szczęśliwa.
- Dlaczego ? Damien to wspaniały koleś.
- Ale ja go nie kocham.. kocham Pierre .
- To dlaczego jesteś z Damienem ? Czemu go okłamujesz?
- On ma kasę a Pierre nie. Z nim mogę zdradzać piłkarzyka.
- Ty już to robisz , prawda ?
- Tak.. ale trudno mi się przyznać.
- Powinnaś być z Damienem szczera !
- Ale nie będę i koniec tematu.
Po tych słowach piłkarz reprezentacji Polski stał jak wryty , przez kilka chwil tak stał poczym poszedł , ubrał się i wyszedł z mieszkania. Szedł ze zdjęciem włożonym do kieszen iz tym które dziś znalazł , postanowił odwiedzić Julie . Zadzwonił dzwonkiem , drzwi otworzył mu Frank w samych bokserkach.
- W czym mogę panu pomóc ?
- Witam , ja szukam Julie .
- To moja dziewczyna a pan oprócz tego że jest pan jednym z najsławniejszych ludzi w kraju ?
Frank uśmiechnął się do Damiena i zaprosił go do środka.
- Jestem przyjacielem pana dziewczyny.
- Mów mi Frank . – powiedział poklepując go po ramieniu.
- Mój skarb się kąpie , napijesz się czegoś ?
- Masz coś mocniejszego ?
- O czyli masz jakiś problem ? Mamy wódkę może być ?
- Tak , jak najbardziej.
Mężczyźni usiedli na kanapie w salonie a Damien opowiedział Frankowi wszystko w dużym skrócie.
- Stary , nie wiem co ci powiedzieć . Julie będzie wiedziała.
O wilku była mowa ponieważ pojawiła się w salonie i przywitała się z Damienem. Frank zakomunikował że musi iść do jest umówiony z adwokatem w sprawie rozwodu. Damien opowiedział swoją historię jeszcze raz . Julie wysłuchała go będąc w niego wpatrzona . W pewnym momencie poczuła się trochę gorzej i pobiegła do toalety. Zwymiotowała. Zmartwiony Perquis pobiegł za nią poczym zrobił jej herbaty.
- Już jest dobrze , dziękuję ci za herbatę.
- Nie ma sprawy ..
- A co do Pauliny nie martw się nią , nie wie co traci.
- Ona teraz jest nie ważna , teraz martwię się o ciebie .
- To pewnie zwykła choroba żołądkowa i tyle jutro pójdę do lekarza.
- Obiecujesz?
- Tak , obiecuję. Idź wypocznij jesteś styrany.
Damien wyszedł z wyrzutami sumienia i poszedł do domu oczywiście Pauliny w nim nie było ..
Następnego dnia :
Julie zasnęła na kanapie , obudził ją ostry ból brzucha i poranne mdłości. Oczywiście nie odbyło się bez wizyty w toalecie. Zadzwoniła do Franka i powiedziała że jest chora i musi iść do lekarza. Ubrała się i ledwo dojechała do przychodni. Ból brzucha był taki ostry że dziewczyna upadła pod gabinetem lekarza. Obudziła się w szpitalnej Sali. Pielęgniarka zmieniała jej kroplówkę.
- Przepraszam co ja tu robię ? – zapytała , chwytając się za głowę.
- Spokojnie , zemdlała pani już jest dobrze. Zawołam lekarza .
Po pięciu minutach do Sali wszedł młody lekarz.
- Witam panią Michel , jak się pani czuje ?
- Boli mnie głowa , ale ból brzucha ustał.
- Głowa boli bo gruchnęła pani o podłogę ale spokojnie podaliśmy pani środki przeciw bólowe.
- A czemu miałam te bóle brzucha ?
- Czy na bieliźnie zauważyła pani takie ciemne plamki ?
- No tak ..
- To plamienie które występuje u kobiet w ciąży która jest zagrożona. Gdyby pani nie zgłosiła się do lekarza poroniłaby pani .
- Niech pani zwolni czyli ja ..
- Tak , jest pani w ciąży . Gratuluję ! – uciął doktor .
Julie pogłaskała swój brzuch i zaczęła dopytywać lekarza czy coś jeszcze może być nie tak . Poinformował ją i uspokoił że wszystko powinno być okej tylko musi na siebie uwarzać.
-Julie kochanie , co się stało . Jak się czujesz? – usłyszała głos Franka wchodzącego do Sali.
- Proszę porozmawiać z ojcem dziecka. – odrzekł lekarz i wyszedł.
- Jakim ojcem ? – zapytał redaktor France Sport.
Zapadła chwila ciszy , Julie siedziała uśmiechnięta i trzymała się na brzuch .
- Będę ojcem ?!
Julie pokiwała głową a na jej twarzy zagościł jeszcze większy uśmiech.
Frank pocałował swoją dziewczynę i wykręcił numer do Damiena aby pochwalić mu się i poinformować go że będzie wujkiem.
- Za kumplowaliście się co ?
- Tak , to super facet . Tylko szkoda że ta Paulina taka jędza..

                                                                              ***
- Nie złapiesz mnie ! AAAAAAAA !
- A mówiłaś że nie złapię ! – powiedział pokazując język.
Położył ją na piasku , a potem znalazł się nad nią.
- Wiesz co , kiedyś tu wrócimy i będziemy leżeć tak samo .
- W to nie wątpie. 

1 komentarz:

  1. Naaapisz nowy rozdział! trzymasz mnie w napięciu co z Damienem.

    OdpowiedzUsuń